Alergia na roztocze, kurz i alergeny zwierzęce – jak postępować?

twojnajlepszyszpital.pl
twojnajlepszyszpital.pl

Jakie zwierzę można kupić dziecku alergicznemu, które nie jest uczulone na żadną sierść, tylko na roztocze? Mój syn ma dodatnie testy na pyłki traw i sierść psa. Pies jest od wielu lat w domu i nie zauważyłam żadnego związku z chorobą dziecka - katar, kaszel i duszności występują tylko latem, gdy kwitną trawy, Czy w takim przypadku trzeba koniecznie usunąć psa z domu?

Posiadanie zwierzęcia domowego jest marzeniem prawie każdego dziecka; jednak rodzice alergika muszą pamiętać, że każde zwierzę futerkowe i pierzaste jest źródłem silnych alergenów. Wieloletnie narażenie na nie może prędzej czy później doprowadzić do uczulenia, dlatego też - jeśli w domu dotychczas nie było zwierząt i ptaków - lepiej nie ryzykować i nie sprawiać dziecku chwilowej przyjemności, którą potem trzeba będzie okupić chorobą i trudem rozstania się z czworonożnym przyjacielem. Same dodatnie testy przy braku klinicznych objawów uczulenia nie są podstawą do pozbycia się zwierzęcia; jeśli jednak pies czy kot dożyje w spokoju swych dni w naszym domu, lepiej na jego miejsce nie wprowadzać następnego. Gdy dziecko uczulone jest na roztocze, zwierzę w domu może stwarzać problemy o tyle, że sierść, naskórek czy pierze są dobrą pożywką dla tych szkodliwych organizmów. W każdym z tych przypadków konieczne jest skrupulatne przestrzeganie zasad higieny, a więc: zwierzę nie powinno przebywać, a tym bardziej sypiać w sypialni dziecka; pies powinien być często kąpany i szczotkowany, kota też powinno się szczotkować i w miarę możności kąpać, klatkę gryzonia lub ptaka trzeba często czyścić i zmieniać podściółkę (czynności pielęgnacyjnych nie powinno wykonywać dziecko!). Jedyne zwierzę całkowicie bezpieczne dla każdego alergika, a przy tym niezbyt kłopotliwe do hodowli, to żółw.

Spis Treści

Jeśli sierść i pierze są szkodliwe dla każdego alergika, to w takim razie dziecko chyba może hodować rybki?

Same rybki nie stwarzają żadnego ryzyka rozwoju alergii, natomiast najczęściej używany pokarm dla ryb akwariowych - suszone rozwielitki (dafnie) - jest równie silnym alergenem jak sierść czy pierze. Ponadto akwarium zwiększa wilgotność powietrza, co jest niekorzystne dla osób uczulonych na roztocze i pleśnie.

Syn upiera się, że szczur domowy nie jest zwierzęciem uczulającym, ponieważ na jego sierść nie robi się testów, i domaga się by mógł go hodować. Czy ma rację?

Niestety nie. Fakt niewykonywania testów na sierść szczura wynika ze stosunkowo niedawnej mody na hodowlę tego gryzonia - w typowych zestawach testowych, jakich używa większość poradni i gabinetów, uwzględniono tylko popularne "od zawsze" gatunki gryzoni (chomik, świnka morska, królik). Alergeny szczura (sierść, naskórek, mocz) uczulają równie silnie jak pochodzące od innych gryzoni. Nawet regularne sprzątanie klatki nie chroni przed uczuleniem.

Mieszkamy w mieście, w bloku; wakacje spędzamy zwykle w domu wczasowym nad morzem, a mimo to córka jest uczulona na sierść konia (bardzo silnie dodatnie testy). Jak to możliwe?

U niektórych alergików wystarczy krótki kontakt z silnym alergenem, by powstało uczulenie; jeśli następnie kontakt nie powtarza się, nie ma klinicznych objawów alergii - natomiast dodatnie testy skórne mogą utrzymywać się przez całe życie. Mieszkaniec miasta może zetknąć się z alergenem końskiej sierści np. na placu targowym, gdzie przyjeżdżają wozami okoliczni rolnicy, lub w cyrku; także niektóre dawniej produkowane meble zawierały włosie końskie jako element wyściółki.

U obojga naszych dzieci stwierdzono uczulenie na sierść zwierząt i pierze, objawem choroby są częste katary, kichanie i łzawienie oczu. Mieszkamy na wsi i mamy małe gospodarstwo, w którym jest pies, koty, koza, owce, kury i gęsi. Jak postępować, aby nie narażać dzieci na choroby?

Jeżeli objawy alergii nie są bardzo nasilone - wystarczy unikanie bezpośredniego kontaktu dzieci z ptactwem i zwierzętami, a także przedmiotami wykonanymi z futra, wełny i pierza. Poza wymianą pościeli z pierza i puchu, wełnianych czapek, swetrów i kożuchów na podobne artykuły z tkanin syntetycznych (co powinno zresztą obowiązywać wszystkich alergików), trzeba też pilnować, żeby pies i kot nie wchodziły do domu, a przynajmniej do pokoi mieszkalnych. Dzieci nie powinny sprzątać psiej budy, kąpać psa, pomagać przy karmieniu i obrządzaniu zwierząt, przebywać dłużej w oborze czy kurniku (najlepiej wcale). Przy bardzo nasilonych objawach alergii może być konieczne, aby pozostali członkowie rodziny zmieniali odzież wchodząc do domu po zakończeniu prac gospodarskich, ponieważ nawet niewielka ilość alergenów przyniesionych na ubraniu może wywołać dolegliwości u osoby uczulonej.

Testy wykazały, że dziecko jest uczulone na roztocze i kurz. Pomimo częstego sprzątania i wietrzenia nadal ma w nocy zatkany nos, chrapie, rano kicha, i już dwa razy tej jesieni miało zapalenie oskrzeli. Lekarz nakazał zlikwidować puchową kołdrę i poduszkę, ale dlaczego, jeśli testy na pierze były ujemne?

Pierze i puch ptasi zawierają drobiny białka zwierzęcego, które może być pokarmem dla roztoczy. Ponieważ pościeli z pierza nie można prać w sposób typowy, a czyści się ją na ogół rzadko, praktycznie nie ma możliwości całkowitej eliminacji zawartych w niej alergenów roztoczowych; wywieszenie pościeli na mróz na kilka-kilkanaście godzin zabija co prawda roztocze, nie usuwa jednak odchodów i martwych roztoczy. Dlatego też wszystkim chorym z alergią na roztocze zaleca się używanie pościeli z tworzyw sztucznych, którą można często prać (niektóre rodzaje nadają się nawet do gotowania).

Czym się różni uczulenie na kurz od uczulenia na roztocze? Czy to nie to samo?

Alergię na kurz i roztocze często traktuje się jako jedno zjawisko ze względu na to, że praktycznie każda osoba uczulona na roztocze ma objawy alergii stykając się z kurzem. Możliwa jest jednak i taka sytuacja, gdy pomimo ewidentnej reakcji na kurz nie ma alergii na roztocze. Dlaczego? Otóż alergeny roztoczy (maleńkich, niewidocznych gołym okiem pajęczaków, odżywiających się keratyną - substancją składową ludzkich i zwierzęcych naskórków i włosów lub innymi substancjami organicznymi) są tylko jednym ze składników kurzu domowego. Zawiera on ponadto resztki naskórka, piór i włosów, włókienka tkanin, okruchy drewna, lakieru, kleju, produktów spożywczych, mikroorganizmy (bakterie, zarodniki pleśni), szczątki i odchody owadów, pyłki roślin. Skład kurzu jest różny w zależności od miejsca jego pochodzenia i może się zdarzyć, że ktoś reaguje alergicznie tylko na kurz, na który jest narażony w swoim miejscu zamieszkania czy pracy. Ten rodzaj uczulenia jest trudny do zdiagnozowania, ponieważ testy z alergenami roztoczy, jak i ze standardowym alergenem kurzu domowego, mogą wtedy być ujemne.

Jak należy postępować w domu, aby dziecko uczulone na roztocze było bezpieczne?

Podstawą postępowania zapobiegawczego jest stworzenie warunków jak najmniej sprzyjających rozmnażaniu się roztoczy i likwidacja ich alergenów już nagromadzonych w mieszkaniu.
Ponieważ roztocze najszybciej mnożą się przy dość wysokiej temperaturze (22-280C) i wilgotności (ponad 70%), musimy starać się by temperatura w mieszkaniu nie przekraczała 200C; jeśli nie możemy sami regulować ogrzewania, trzeba często wietrzyć. W sypialni dziecka nie powinno być źródeł wilgoci (kwiatów doniczkowych, akwarium); jeżeli zbyt suche powietrze powoduje dolegliwości, można okresowo i krótko stosować nawilżanie (jeśli używamy pojemników z wodą, musi być ona codziennie zmieniana, a pojemnik starannie czyszczony; jeśli nawilżamy przy pomocy rozwieszonych na kaloryferach ręczników itp. - po każdym użyciu trzeba je przeprać).
Aby zapobiec rozmnażaniu się roztoczy w pościeli, trzeba używać kołder, poduszek i koców wyłącznie z tworzyw sztucznych (anilana, poliester); tzw. "zdrowotna" pościel z wełny jest co prawda bardziej higieniczna niż z pierza, lecz wełna jako substancja pochodzenia zwierzęcego może stać się pokarmem dla roztoczy, jak też alergenem wziewnym czy kontaktowym. Jest szczególnie niewskazana dla dzieci z atopowym zapaleniem skóry. Bieliznę pościelową powinno się zmieniać co 1-2 tygodnie i prać w temperaturze minimum 50-600C (najlepiej gotować), bez krochmalenia. Również kołdry i poduszki trzeba prać w miarę często, a przy każdej sprzyjającej okazji wietrzyć (wystawienie na kilka godzin pościeli zimą na mróz, a latem na ostre słońce zabija co najmniej połowę roztoczy). Do spania najlepsze jest łóżko lub tapczan z wyjmowanym materacem np. z gąbki, który łatwo wytrzepać i wywietrzyć; tradycyjny tapczan czy wersalka muszą być regularnie odkurzane odkurzaczem. Ostatnio pojawiły się na rynku pokrowce na pościel i materace z tworzyw nieprzepuszczalnych dla alergenów roztoczowych; można je zakładać między pościel czy materac a bieliznę pościelową (np. "Allergocover" firmy Allergopharma, "Allergy Controi" rozprowadzane w Polsce przez abcMed) lub używać zamiast zwykłej pościeli (np. pościel profilaktyczna "Luna" firmy Ortal).
Podłoga w pokoju dziecka powinna być łatwa do mycia - a więc drewniana, pociągnięta lakierem ekologicznym lub wyłożona wykładziną typu linoleum; najgorsze są wykładziny dywanowe i dywany wełniane czy "futrzaki"; można pozwolić sobie najwyżej na niewielki dywanik czy matę z włókna sztucznego, pod warunkiem codziennego odkurzania, częstego trzepania i wietrzenia, a w razie potrzeby używania środków roztoczobójczych.
Firanki, zasłony i ewentualna narzuta na łóżko, powinny być z lekkiego materiału bawełnianego lub syntetycznego, często zmieniane i prane (nawet co tydzień); zasłony można zastąpić łatwymi do utrzymania w czystości żaluzjami. Ściany najlepiej pomalować farbą emulsyjną, aby można je było od czasu do czasu przetrzeć wilgotną ścierką; nie zaleca się natomiast tapetowania, gdyż po pewnym czasie w szczelinach tapet gromadzi się trudny do usunięcia kurz. Ilość książek i czasopism w pokoju dziecka powinna być niewielka i nie mogą one leżeć na otwartych regałach. Z pokoju trzeba usunąć wszelkie ozdoby z piór, futra, słomy, suszonych kwiatów itd. Spośród pluszowych zabawek można zostawić tylko te, które nadają się do prania; maskotka do spania musi być prana tak często jak pościel, a raz na kilka tygodni wskazane jest przed praniem włożenie jej do szczelnie zawiązanego worka foliowego i przetrzymanie w zamrażalniku przez co najmniej 12 godzin.
Pokój, w którym przebywa i sypia dziecko, trzeba codziennie sprzątać; dziecko w tym czasie powinno wyjść do innego pomieszczenia. Przy sprzątaniu najpierw otwieramy okno, w miarę możności trzepiemy i wykładamy do wietrzenia pościel; po zaścieleniu łóżka odkurzamy starannie podłogę, przestrzeń między grzejnikami i - jeśli są w pokoju - meble tapicerowane i dywan; następnie przecieramy wilgotną ścierką meble, grzejniki, parapet i podłogę; jeśli nie ma niekorzystnych warunków atmosferycznych (duże opady, smog), otwieramy okno na 20-30 minut. Dopiero potem pozwalamy dziecku wejść do pokoju.
Wydajność sprzątania zwiększa się jeśli używamy odkurzaczy z filtrem wodnym lub filtracją wielowarstwową (spośród modeli krajowych można tu polecić odpowiednio "Wodnika" i "Meteora Allergo" Zelmera); mając odkurzacz starszego typu, trzeba używać jednorazowych worków papierowych, które wyrzucamy zaraz po zakończeniu sprzątania, jeśli zaś odkurzacz ma tylko worek płócienny - natychmiast po użyciu trzeba go wytrzepać i wyprać.
Odzież wyjętą z szafy po dłuższym nieużywaniu - nawet jeśli "na oko" nie budzi zastrzeżeń - trzeba zawsze przeprać, a płaszcze, kurtki itp. nie nadające się do prania w domu - wytrzepać i wywietrzyć. Szafa, w której przechowujemy rzadko używane ubrania, koce itp., nie powinna znajdować się w pokoju dziecka.
Dziecko uczulone na roztocze nie powinno samo robić generalnych porządków ani przy nich asystować (co nie oznacza zwolnienia go ze wszystkich obowiązków domowych - w zależności od wieku może układać swoje przybory i zabawki po zakończeniu "niebezpiecznej" części sprzątania, prasować, zmywać naczynia itp.). Nie można też pozwalać mu na skakanie po wyściełanych meblach, zabawy w schowkach, na strychu i w piwnicy.

Czy filtr powietrza może pomóc przy uczuleniu na roztocze?

Filtr powietrza pochłania zanieczyszczenia unoszące się w powietrzu - kurz z alergenami roztoczy, pyłki roślin i zanieczyszczenia przemysłowe - jednak alergeny roztoczy są dosyć ciężkie i tylko niewielka ich ilość unosi się w powietrzu, tak więc większość alergenów roztoczy do filtru nie trafi. W przypadku uczulenia na roztocze i pleśnie lepszy jest filtr bez nawilżacza (np. EFP-IO4 Diora, Acclimat 2000). Skuteczność filtrów jest uwarunkowana regularną wymianą wkładów filtrujących (częstość zależna od typu urządzenia), trzeba jednak wiedzieć, że zakup oczyszczacza powietrza nie może usprawiedliwić zaniedbania dotychczasowego reżimu higienicznego, a zwłaszcza palenia papierosów w obecności dziecka.

Czy w każdym przypadku uczulenia na roztocze wskazane jest używanie środków chemicznych? Czy nie są one szkodliwe dla dziecka?

Jeżeli dziecko uczulone na roztocze ma objawy chorobowe pomimo stosowania wszystkich wskazanych procedur higienicznych i zażywania leków, może to oznaczać, że nie byliśmy w stanie zlikwidować alergenów roztoczowych. Obiektywną metodą oceny skuteczności postępowania profilaktycznego jest pomiar zawartości tych alergenów w materacach, meblach itd. przy pomocy dostępnego w aptekach lub sprzedaży wysyłkowej Acarex-testu. Badanie polega na pobraniu odkurzaczem do worków papierowych próbek kurzu z różnych miejsc mieszkania, połączeniu ich z odczynnikiem i odczytaniu wyniku z paska testowego. Duże stężenia alergenu roztoczowego utrzymujące się pomimo starannego sprzątania jest według niektórych alergologów wskazaniem do chemicznej eliminacji roztoczy. Jednak obecnie przyjmuje się, że w pomieszczeniach używanych przez dzieci chemiczne środki roztoczobójcze raczej nie powinny być używane. Lepszy efekt dać może odpowiednie urządzenie pokoju dziecka i częste, staranne sprzątanie.

Mieszkamy w budynku raczej nowym, z centralnym ogrzewaniem, bez śladów grzyba. Mimo to u dziecka wystąpiło uczulenie na pleśnie. Jak do tego mogło dojść?

Zarodniki grzybów pleśniowych obecne są nie tylko w środowiskach wilgotnych i zagrzybionych, można je wykryć w prawie każdym mieszkaniu (m.in. w ziemi roślin doniczkowych), a także na zewnętrz - w glebie, na pniach, łodygach i liściach roślin. Niektóre produkty spożywcze mogą zawierać pewne gatunki pleśni jako domieszkę celową (sery pleśniowe) lub przypadkową (suszone grzyby i owoce, jarzyny korzeniowe, kapusta i ogórki kiszone).

Syn ma katar sienny, który najbardziej mu dokucza w okresie żniw i ciągnie się aż do jesieni. Testy jednak nie wykazują uczulenia na trawy ani zboża, lecz na pleśnie. Czy to możliwe?

Istotnie, alergia na niektóre gatunki grzybów pleśniowych daje objawy sezonowego alergicznego nieżytu nosa w okresie letnim (kataru siennego). Grzyby te rozwijają się na źdźbłach i liściach traw i zbóż - szczególnie gdy lato jest ciepłe i wilgotne - a stężenie ich zarodników w powietrzu jest największe właśnie w porze żniw (lipiec-sierpień) i utrzymuje się do września-października. Objawy alergii na pyłki traw i zbóż pojawiają się wcześniej (kwitnienie traw może w niektórych regionach zaczynać się już w kwietniu), osiągają maksymalne nasilenie od połowy maja do połowy lipca i stopniowo słabną pod koniec lata (we wrześniu trawy pylą powtórnie, jednak stężenia pyłków są wtedy niewielkie i na ogół nie powodują tak nasilonych objawów jak wczesnym latem).

Jak postępować z dzieckiem uczulonym na pleśnie?

Ponieważ najlepsze warunki do rozwoju pleśni to ciepło, wilgoć i mały dostęp światła słonecznego - trzeba nie przegrzewać pomieszczeń, często wietrzyć i nie dopuszczać do zawilgoceń (co zdarza się zwłaszcza w źle wentylowanych kuchniach i łazienkach). W przypadku trwałego zawilgocenia ścian konieczne jest przede wszystkim odszukanie i naprawa ewentualnych nieszczelności instalacji wodno-kanalizacyjnych, dachu czy rynien; niekiedy wskazane są bardziej specjalistyczne działania dla usunięcia przesiąkania wody gruntowej czy założenia izolacji cieplnej; jeśli z jakichś powodów jest to niemożliwe lub nieskuteczne, a pleśnie powodują objawy chorobowe - trzeba zastanowić się nad zmianą mieszkania.
W czasie sprzątania musimy zwracać szczególną uwagę na wszelkie miejsca ciemne, ciepłe i wilgotne, gdzie lubią zagnieżdżać się pleśnie - zakątki pod wanną i zlewem, za grzejnikami, za szafkami kuchennymi. Kolonie pleśni zmywa się wodą z dodatkiem środka myjąco-dezynfekującego, np. Cloroxu, Domestosu. Jeżeli używamy pojemników z wodą na kaloryfery lub innego sposobu nawilżania (pamiętajmy, że stałe nawilżanie jest niewskazane!), konieczna jest codzienna zmiana wody i staranne umycie pojemnika.
W pokoju dziecka nie powinno być roślin doniczkowych; znajdujące się w pozostałych pomieszczeniach trzeba regularnie przesadzać i dbać by ziemia nie była zbyt wilgotna - najlepsze są gatunki nie wymagające obfitego podlewania (kaktusy, grubosze, juki, draceny).
W kuchni szczególnie łatwo o rozwój pleśni, dlatego trzeba ją jak najczęściej wietrzyć. Jeśli nie mamy osobnej spiżarki i trzymamy w kuchni ziemniaki i warzywa korzeniowe - powinny znajdować się w przewiewnym miejscu (nigdy w foliowych torbach - pleśnieją w nich bardzo szybko); pieczywo najlepiej przechowywać w łatwym do mycia pojemniku z tworzywa (drewniany trudniej utrzymać w czystości w przypadku zagnieżdżenia się pleśni). Wszelkie produkty ze śladami pleśni lub zgnilizny należy bezwzględnie wyrzucić (tym bardziej, że niektóre gatunki pleśni oprócz właściwości uczulających wytwarzają trujące związki zwane aflatoksynami, mogące być przyczyną poważnych schorzeń!). Dziecko uczulone na pleśnie nie powinno bywać w piwnicy i na strychu, brać udziału w niektórych pracach rolniczych i ogrodniczych (przesadzanie roślin, grabienie liści czy siana, rozrzucanie kompostu, wykopki, uprawa szklarniowa); nie powinno także w ciepłe i wilgotne dni latem i jesienią spacerować po parku i lesie.

Czy poza lekami są jakieś sposoby, aby zmniejszyć objawy uczulenia na pyłki?

W naszej strefie klimatycznej pylenie roślin rozpoczyna się już w zimie (olcha, leszczyna), a kończy późną jesienią (bylica, pokrzywa, komosa) - tak więc przez większą część roku w powietrzu unoszą się alergeny pyłkowe. Jedyny sposób całkowitego uniknięcia narażenia na uczulające pyłki - wyjazd w okolice, gdzie rosną zupełnie inne rośliny - jest dla 99% alergików nieosiągalną utopią, są jednak sposoby pozwalające przynajmniej zmniejszyć ilość wdychanych pyłków.
Podstawą jest dokładna znajomość gatunków roślin, które powodują u dziecka objawy alergiczne oraz aktualnych danych o stężeniu poszczególnych pyłków w atmosferze (podawanych zwykle w lokalnej prasie i radiu). W okresach nasilonego pylenia uczulających roślin unikamy otwierania okien wychodzących na łąkę czy trawnik, zwłaszcza przy słonecznej i wietrznej pogodzie i od strony skąd wieje wiatr (nawet oczyszczacz powietrza nie pochłonie wszystkich pyłków wpadających do mieszkania); nie wykładamy też pościeli do wietrzenia (osadzają się na niej pyłki). Z małym dzieckiem spacerujemy i bawimy się tam, gdzie jest jak najmniej kwitnących roślin (co może być nie lada problemem, gdy mieszkamy na wsi lub na peryferiach miasta!); czasem może być konieczne przetrzymanie dziecka w domu przez cały dzień i odłożenie spaceru do późnego wieczora. Dziecko szkolne powinno w tym okresie zrezygnować z większej aktywności na świeżym powietrzu (lekcje WF i treningi sportowe, praca w ogrodzie i polu), ograniczając przebywanie poza domem do niezbędnego minimum. Po powrocie do domu wskazana jest zmiana odzieży, opłukanie rąk i twarzy, a w miarę możności umycie głowy (jeśli na włosach osiadło w ciągu dnia dużo pyłków, u osoby silnie uczulonej spowodują one dolegliwości w nocy). Jeżeli musimy z dzieckiem jechać samochodem lub pociągiem w okresie pylenia, najlepiej planować krótkie trasy (które można wytrzymać bez otwierania okien) lub jeździć w nocy; można też zainstalować w samochodzie filtr powietrza, co eliminuje te ograniczenia.
Planując wyjazd z dzieckiem na wakacje, warto zorientować się w lokalnych kalendarzach pylenia i tak dobrać porę urlopu, aby w miejscu naszego pobytu okres pylenia uczulających gatunków już się kończył lub jeszcze nie zaczął. Uczulać mogą także pyłki kwiatów i krzewów ozdobnych (alergia na te gatunki jest nieco trudniejsza do rozpoznania, ponieważ nie ma ich w typowych zestawach testów) - dlatego nie jest wskazane hodowanie w domu kwitnących roślin, zwłaszcza znanych z właściwości alergizujących (jak prymulki, astry czy chryzantemy).

Od dziecka choruję na świerzbiączkę, również trzyletnia córka ma od urodzenia skazę białkową. Czy można jakoś zapobiec wystąpieniu tej choroby u następnego dziecka?

Zapobieganie alergii pokarmowej zaczyna się już od najwcześniejszego okresu życia - nie ma co prawda pewności, że uchroni w 100% przed zachorowaniem, ale przynajmniej opóźni wystąpienie i zmniejszy nasilenie objawów. Matka cierpiąca na alergię pokarmową powinna już w okresie ciąży wyłączyć z diety produkty, na które sama jest uczulona; dieta powinna być skonsultowana z lekarzem, aby nie dopuścić do niedoborów białka i składników mineralnych.
Niemowlę powinno być w miarę możności jak najdłużej karmione piersią. Ze względu na to, że pewne ilości alergenów mogą być zawarte w pokarmie matki, nadal musi ona przestrzegać diety hipoalergicznej (wyłączając produkty, na które sama jest uczulona, i znacznie ograniczyć spożycie pokarmów będących silnymi alergenami - jak owoce cytrusowe, orzechy, kakao, ryby morskie - lub zawierających sztuczne barwniki i konserwanty). Wiele obserwacji przemawia za celowością profilaktycznej eliminacji mleka krowiego z diety matki karmiącej niemowlę zagrożone atopią (konieczne jest wtedy uzupełnienie białka i wapnia).
Jeśli karmienie piersią stanie się z jakiegoś powodu niemożliwe, pokarm matki trzeba zastąpić - przynajmniej w pierwszych miesiącach życia dziecka - tzw. mieszanką hipoalergiczną, produkowaną na bazie hydrolizatu białkowego (Nutramigen, Progestimil, Bebilon Pepti) lub białek soi (Humana SL, Prosobee, Bebilon Soya). W przypadku stosowania preparatów sojowych możliwy jest rozwój alergii na białko soi!
Wprowadzanie do diety niemowlęcia nowych składników powinno odbywać się później i trwać dłużej, niż w przypadku dzieci nie zagrożonych chorobą alergiczną. Każdy nowy produkt musi być wprowadzany osobno, zaczynając od bardzo małych ilości (1-2 łyżeczki). Najwcześniej - pod koniec II kwartału życia - wprowadza się jarzyny (marchew, ziemniaki, buraki) i owoce (jabłka, banany); w III kwartale - mięso (najlepiej indyk, królik) i żółtko (zawsze gotowane); białko jaja i mąkę pszenną dopiero po ukończeniu pierwszego roku, zaś owoce cytrusowe, truskawki, groch, fasolę, kakao, orzechy, ryby morskie - po drugiego r.ż. Mleko krowie najlepiej włączyć po ukończeniu roku, zaczynając od produktów bardziej przetworzonych (twaróg, jogurt); jeśli matka nadal może karmić piersią, w zasadzie nie ma konieczności wprowadzania mieszanek czy zup mlecznych.
Nie wolno wprowadzać żadnego nowego produktu bezpośrednio po biegunce, nawet lekkiej; jeżeli tuż przed nią rozpoczęto podawanie jakiegoś nowego pokarmu (np. jaja czy mięsa), trzeba po zakończeniu przepisanej przez lekarza diety podać go w ilości przynajmniej o połowę mniejszej i dokładnie obserwować dziecko (pamiętajmy, że biegunka jest często pierwszym objawem alergicznej reakcji na pokarm!).
Dziecko z rodziny obciążonej alergią - niezależnie od wieku - nie powinno dostawać produktów sztucznie barwionych i konserwowanych, ich składniki mogą wywoływać rozmaite objawy chorobowe, a alergia na nie jest trudna do wykrycia (szczególnie szkodliwe bywają tanie i kolorowe cukierki, lizaki, gumy do żucia, napoje).

Tomasz Raczyk
O Tomasz Raczyk 255 artykułów
Nazywam się Tomasz Raczyk. Od lat moim zamiłowaniem jest medycyna alternatywna i filmowanie ptaków w przyrodzie. Ukończyłem studia medyczne z wynikiem bardzo dobrym. Obecnie piszę praca doktorską. W wolnych chwilach montuje filmy o przyrodzie.

1 Komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*